KRÓL, ADAM WÓJCIK!

Od lat jako kibic koszykówki z zazdrością patrzę na sukcesy polskich piłkarzy, piłkarzy ręcznych i siatkarzy. Oczywiście, te reprezentacje mają swoje wzloty i upadki, ale dają kibicom chwile radości i ekscytacji. Polska reprezentacja koszykówki, jak również drużyny klubowe od wielu lat nie dostarczają kibicom zbyt wielu powodów do radości. Rozgrywane we wrześniu Mistrzostwa Europy nic w tej kwestii nie zmieniły, choć oczekiwania po eliminacjach i sparingach były duże. Pod koniec sierpnia niespodziewanie odszedł Adam Wójcik, najlepszy polski koszykarz w historii, legenda i człowiek, który kilkanaście lat temu był idolem wielu z nas.

Czytaj dalej...

SŁOWO NA NIEDZIELĘ

And the winner is... papież Franciszek. Aktualna głowa kościoła katolickiego nie zawodzi. Koronną dyscypliną, jaką upodobał sobie papież Franciszek, jest jazda figurowa po bandzie. Gdyby dyscyplina ta weszła do programu Igrzysk Olimpijskich, papież Franciszek miałby szansę zostać multimedalistą kalibru amerykańskiego pływaka Michaela Phelpsa. Ostatni szturm na najwyższą lokatę przepuścił Franciszek w Bolonii, gdzie w spektakularnym stylu wyśrubował wynik, nazywając tzw. uchodźców „wojownikami nadziei”.

Czytaj dalej...

NIE TAKA JESIEŃ STRASZNA, JAK JĄ MALUJĄ!

W końcu nadeszła TA pora. Czas picia hektolitrów gorącej herbaty cynamonowej, pieczenia dyniowego ciasta, chowania się z książką pod ciepłym, grubym kocem i spacerów wśród tańczących na wietrze liści. Z jesienią jest tak, że przez jednych jest z niecierpliwością wyczekiwana, a przez innych szczerze znienawidzona. Coraz krótsze dni i często szarobura aura potęgują u wielu z nas melancholijny, a czasem depresyjny nastrój. Jak temu zaradzić? Oto kilka propozycji na radzenie sobie z jesienną chandrą.

Czytaj dalej...

(CHYBA) NIE JESTEM ROBOTEM

Zaglądam do e-dziennika mojego syna, komputer każe mi odfajkować, że „nie jestem robotem”. Kupuję e-bilet miejskiej komunikacji – to samo. Rezerwuję e-coś tam… i też nie jestem robotem. Coraz częściej muszę udowadniać, że ja to ja i nawet zaczęło mi się to podobać. Ja rozumiem, że firma komputerowa potrzebuje mnie zweryfikować, że się nie podszywam jako martwa jednostka pod konkretną usługę. Od czasu do czasu tylko zastanawiam się, czy ja naprawdę nie jestem robotem…? Dajmy na to dzisiaj.

Czytaj dalej...

(NIE) WARTO POMAGAĆ?

Antek miał chorować na groźny nowotwór oka, jedynym ratunkiem miała okazać się kosztowna operacja w Stanach Zjednoczonych. Cała Polska żyła ostatnio zbiórką pieniędzy na leczenie 2,5 letniego chłopca, celem było zebranie pół miliona złotych w możliwie najkrótszym czasie. Wokół akcji narosło sporo pozytywnego szumu medialnego, w przedsięwzięcie zaangażowało się prawie sześć i pół tysiąca osób. Byli wśród nich zarówno anonimowi darczyńcy, jak i znane, lubiane osoby, które dodatkowo nagłaśniały sprawę w mediach społecznościowych. Kwotę zebrano z nawiązką jeszcze przed oficjalnym zakończeniem akcji. Szczęśliwy finał?

Czytaj dalej...