O NIEDOBRYM WINIE, NIEJEDZENIU LODÓW I MARNOWANIU CZASU

Ostatnio trafiłam na cytat, który zapadł mi w pamięć. „Życie jest zbyt krótkie, aby pić niedobre wino, nie jeść lodów i marnować czas na ludzi, którzy nie przeskoczyliby dla nas kałuży” – jakie to prawdziwe! Jak często tracimy swój czas na robienie rzeczy, na które nie mamy do końca ochoty i poświęcamy go tym, którzy niekoniecznie na to zasługują? Z drugiej strony, czy nie zdarza nam się odmawiać propozycji, z których w głębi duszy chcielibyśmy skorzystać i czy w codziennym pędzie nie zapominamy o sobie i swoich potrzebach?

Zdrowy egoizm jest dobry, dobre i właściwe jest też stawianie granic w odpowiednich miejscach, bycie asertywnym oraz dbanie o siebie poprzez robienie rzeczy, które sprawiają radość i dają poczucie spełnienia. Przykład? Kiedy byłam dzieckiem, powodem do radości było dla mnie spędzenie dnia na zajadaniu się z siostrą ciastkami podczas oglądania ulubionych bajek z kaset VHS, niespodziewana wycieczka do babci, zjedzenie ukradkiem podwójnej porcji deseru przed obiadem czy spędzenie popołudnia na beztroskim bieganiu po podwórku i graniu  w podchody. Dzisiaj dla wielu z nas powodem do radości (a czasem wręcz luksusem!) jest możliwość wzięcia kilku dni nieplanowanego urlopu, leniwe popołudnie z książką czy spędzenie beztroskiego wieczoru w towarzystwie przyjaciół – bez myślenia o wszystkich obowiązkach, które czekają na nas następnego dnia. Powodem do radości jest brak wiszącego nad głową widma deadline’u, możliwość robienia tego, co chcemy, a nie tego, co musimy i nastawienie budzika na późniejszą godzinę. Dajmy sobie prawo do popełniania błędów, odmawiania zaproszeń, których nie chcemy przyjmować i pozwólmy sobie na beztroskie spędzenie wieczoru na nicnierobieniu. O czym nie należy zapominać w codziennej gonitwie? O tym, żeby każdego dnia potrafić na chwilę zatrzymać się i odetchnąć. Nie zapominać o sobie i swoich potrzebach, szanując przy tym czas i potrzeby innych. Nie odmawiać dokładki dobrego ciasta, potrafić jednak odmówić zrobienia czegoś, czego nie mamy ochoty robić. Pić dobre wino, jeść pyszne lody i nie marnować czasu na ludzi, którzy nie przeskoczyliby dla nas kałuży.

Powrót na górę