MĄDRE ZAKUPY

CODZIENNIE „KARMIMY” ORGANIZM WIELOMA CHEMICZNYMI SUBSTANCJAMI. CZEGO UNIKAĆ, JAK MĄDRZE SZUKAĆ I WYBIERAĆ – PODPOWIADAJĄ NAM ETYKIETY. NIESTETY - TYLKO CO TRZECI POLAK JE CZYTA.

Choć od kilku lat panuje moda na produkty eco, bio to według Instytutu Żywności i Żywienia aż 80 procent Polaków nie czyta etykiet. W przeprowadzonym w ubiegłym roku badaniu Polacy określili się, że wybierając produkty głównie kierują się ceną i ładnym opakowaniem. W 2014 roku Parlament Europejski jasno określił, jakie informacje muszą znaleźć się na produktach - niestety Polacy ich nie czytają.

NA CO ZWRACAĆ UWAGĘ

Większość osób, jeżeli już czyta etykietę to po to, żeby sprawdzić termin ważności produktu. Są dwa typy opisów daty trwałości: „należy spożyć do..." i „najlepiej spożyć przed...". Ten pierwszy oznacza, że produkt po upływie danego dnia nie może być spożywany. Zazwyczaj takie oznaczenia pojawiają się na wędlinach czy produktach mlecznych. W drugim przypadku jest to tak zwana „data minimalnej trwałości". Oznacza to, że produkt można spożyć później, ale najprawdopodobniej nie będzie on miał części swoich właściwości. Taka informacja zazwyczaj znajduje się na produktach suchych, jak kasza i makarony. Oczywiście warto także zwrócić uwagę na składniki. Są one wymienione w kolejności ich procentowego udziału w produkcie. Czasami jest tak, że produkt jest tańszy, ale o wiele gorszy jakościowo. Na przykład w jednych parówkach jest 60 proc. mięsa, a w innych już 80 proc. Warto wtedy dopłacić złotówkę i kupić zdrowszy produkt o lepszym składzie.

KTÓRE E JEST ZDROWE

Na etykiecie znajdują się informacje o wszystkich surowcach, z jakich produkt został wytworzony, w tym także o substancjach dodatkowych i aromatach. W pierwszej kolejności w wykazie umieszczane są informacje o składnikach, których jest najwięcej. Instytut Żywności i Żywienia informuje, że warto pamiętać, iż brak "E" wcale nie oznacza, że produkt nie zawiera substancji dodatkowych, a także, że wszystkie "E" są dozwolone do stosowania w Unii Europejskiej, a w niektórych przypadkach ich użycie jest wręcz niezbędne dla bezpieczeństwa produktu. Na etykietach znajdziemy także bardzo ważną informację - ile dany produkt ma kalorii. To cenne dane dla wszystkich tych, którzy dbają o linię. Listopad i grudzień to szczególnie „zakupowy” czas. Wpadamy do sklepu i wsadzamy do koszyków wiele produktów, nie zastanawiając się co wchodzi w ich skład. Zmień to – i zacznij czytać etykiety!

KATARZYNA MICAŁ

 

Powrót na górę

GOŚĆ WYDANIA