BOŻE NARODZENIA aut. Robert Campina BOŻE NARODZENIA aut. Robert Campina

ŚWIĘTA - POPATRZMY NA NIE INACZEJ

POPATRZMY NA ŚWIĘTA BOŻEGO NARODZENIA NIECO INACZEJ. W SPOSÓB BARDZIEJ DOKŁADNY, PRZYZIEMNY WRĘCZ, ZNACZENIOWY, PRZYGLĄDNIJMY SIĘ SYMBOLICE TEGO CZASU, ZWYCZAJOM, RYTUAŁOM I GESTOM STOSOWANYM W TYM OKRESIE. WYDAJE SIĘ, ŻE CORAZ CZĘŚCIEJ DNI TE, KTÓRE SĄ TAK BARDZO WAŻNE I DLA OSÓB WIERZĄCYCH ZI DLA NIEWIERZĄCYCH, STAJĄ SIĘ PUSTYM ODBĘBNIENIEM PEWNEGO RYTUAŁU, NIEZBĘDNEGO W KAŻDYM ROKU.

Święta Bożego Narodzenia są drugim co do ważności świętem w Kościołach rytu zachodniego i wschodniego, choć niektórym wydaje się, że jest to najistotniejsze święto w całym roku. Powtórzyć należy, że jest ono bardzo ważne, ale nie najważniejsze niestety, a wskazują na to pewne zasady, które w swych doktrynach wykazywały najbardziej tęgie głowy obydwu Kościołów chrześcijańskich. Istotne jest to, że w przeddzień Święta Bożego Narodzenia odbywa się wigilia, a więc nie tylko uroczysta wieczerza, ale przede wszystkim w dzień ten, wieczorem lub w nocy, przybywa na świat Syn Boży, którego zadaniem jest zmycie grzechu pierworodnego praludzi, czyli Adama i Ewy, a także objawienie się w charakterze Mesjasza. Dopiero później, przez dwa dni, celebruje się moment przybycia na Ziemię Jezusa Chrystusa. 

NAJWAŻNIEJSZE SPOTKANIE W KRĘGU RODZINNYM W ROKU

Jest nim wigilia, albo wilia, obiad, pośnik lub kutia w zależności od tego, w jakim regionie Polski jesteśmy. To uroczysta obiadokolacja najczęściej ze ściśle określoną liczbą dań, raczej o charakterze postnym, gdzie podawane są przede wszystkim potrawy jarskie – warzywne lub mączne, a jedynym mięsem jest ryba. W przeważającej ilości je się dania, w których dominuje groch, kapusta, grzyby, mak, bakalie… strawa, którą spożywa się w sezonie jesienno-zimowym, w sam raz na okres odbywającego się święta. Niemal każdy z tych składników ma jakieś znaczenie, np. mak symbolizuje sen, a gdybyśmy bardziej przyglądnęli się znaczeniu snu, doszukalibyśmy się terminu „półśmierć”, co akurat w okresie Świąt Bożego Narodzenia i poprzedzającej je wigilii ma kolosalne znaczenie, dziś już niemal nieprzyswajane. Otóż 21 grudnia, na trzy dni przed wigilią, występuje przesilenie jesienno-zimowe. Każde takie zjawisko, a w ciągu roku występuje dwukrotnie (drugie 21 czerwca), powiązane jest
z momentem przejścia, przekroczenia granicy, a te z kultem zmarłych. Ponadto powszechnym zwyczajem w trakcie wigilii jest pozostawienie pustego nakrycia dla tzw. wędrowca. To nie włóczęga czy osoba bezdomna potrzebująca wsparcia. W powszechnym rozumieniu „wędrowiec” to dusza zmarłego, która przecież ma potrzebę bycia ze swoimi bliskimi, ogrzania się przy ognisku domowym, wsparcia w modlitwie i dobrym słowie. Przecież nie tak dawno obchodzone było Święto Zmarłych i Zaduszki. Zmarli przez cały okres jesienno-zimowy są „razem z nami”. Wigilia pojawiła się w Polsce w okresie średniowiecznym i nowożytnym. Wyprawiana była pierwotnie wśród duchowieństwa i w kręgach dworskich. Dopiero w XVIII w. pojawiła się w obrzędowości ludowej i w każdym chrześcijańskim domu. Sam motyw kultywowania w rodzinnym gronie najważniejszej wieczerzy w roku pochodzi najpewniej z antycznej Grecji, gdzie wyprawiano agape, która symbolizowała braterstwo i miłość pośród ludzi.

swieta2

BOŻE NARODZENIA aut. Robert Campina

DWA DNI BOŻEGO NARODZENIA

25 i 26 grudnia to dni celebrowania przyjścia w wigilię Jezusa Chrystusa, które ma dla chrześcijan obrządku wschodniego i zachodniego wiele znaczeń. Najważniejsze jest to, że pod postacią oczekiwanego przez wiele stuleci (od czasów Starego Testamentu) Mesjasza, Chrystus odkupi grzechy wszystkich ludzi. To z kolei będzie niezbędne, abyśmy po śmierci mogli dostąpić zaszczytu życia w wieczności. Tyle z teologii. Wyprawianie Świąt Bożego Narodzenia wcale nie było takie oczywiste od samego początku chrześcijaństwa. Tak na dobrą sprawę upowszechniło się gdzieś mniej więcej między II a III w. n.e., a sam wybór okresu w kalendarzu był intencjonalny, bo kojarzony z dawnymi rytami, które niekoniecznie miały związek z nową wiarą. Powszechnie uznaje się w nauce fakt, że 25 grudnia wybrano dlatego, że wówczas wśród antycznych Rzymian, stosunkowo blisko tej daty obchodzono Saturnalia, święta ku czci boga Saturna, opiekuna rolnictwa, podczas których głównym celem była miłość i pojednanie. Takie też znaczenie mają Święta Bożego Narodzenia, a fakt ten odkreślany jest zarówno przez Kościół w rycie wschodnim, jak i zachodnim. Nawet niewierzący, wykorzystują ten czas na przebywanie we wspólnym rodzinnym gronie, pośród najbliższych, przyjaciół i znajomych. Dodatkowym akcentem są prezenty, które rozdaje się tym, na których nam najbardziej zależy. Chce się jednocześnie powiedzieć za pośrednictwem tych upominków, że zależy nam na nich. A jak się doda do tego dobre słowa, życzenia i wróżbę pomyślności – kolejny bardzo archaiczny akcent, uchwytny szczególnie wśród Słowian – to czas ten mija nam jak najmilej.

swieta3

SATURNALIA aut. Antoine Callet

POD DRZEWKIEM CHOINKOWYM, CHOĆ NIE TYLKO

Prezenty odnaleźć powinniśmy pod pachnącą choinką, strojnie udekorowaną, ustawioną w widocznym, niemal honorowym miejscu. Z tą choinką sprawa wygląda tak, że przybyła ona na ziemie polskie z Niemiec, gdyż to właśnie tamtejszy zwyczaj. Inna kwestia, że sam kształt drzewka choinkowego, jego zieloność i żywość, przypomina pradawny motyw osi świata (axis mundi).  Można powiedzieć, że choinka wyparła typowo polski zwyczaj ludowy pięknych stroików, podłaźników, czy wreszcie pająków podwieszanych nad stołem, gdzie domownicy spożywali uroczyście podane potrawy. Na ten przykład choinka na Podkarpacie przybyła i rozpowszechniła się po I wojnie światowej. Osobą, która przybywała wówczas by podarować prezenty domownikom, był to Święty Mikołaj, a w okresie PRL Dziadek Mróz. W niektórych domach zwyczajowo przybywał Gwiazdor albo Aniołek.

DOBRY CZAS

Okres bożonarodzeniowy ma upływać w sielskiej i rodzinnej atmosferze, w gronie najbliższych, przyjaciół i znajomych, bo to moment jedyny taki w roku. To też czas odpuszczania sobie niesnasek, zapominania o kłótniach, złych słowach i czynach. Być może tak bardzo wszyscy lubimy Święta… no właśnie, o wyjątkowości tego momentu świadczy fakt, że wystarczy iż padnie jeden termin: ŚWIĘTA. Wszyscy, bez wyjątku, wiemy o co chodzi.
Wszystkiego najlepszego  dla wszystkich.

JAKUB PAWŁOWSKI

Powrót na górę